Tagi:
Twór niepokojąco inny
18 stycznia 2011
„Krowy.
Gdy mijam stado krów, zwracają ku mnie łby i nie spuszczają ze mnie oka póki nie przejdę. [...] Za sprawą »krowy, która mnie zobaczyła«, te spojrzenia wydają mi się widzące. Trawy i zioła!”
Zieleń. Las. Zieleń. Źdźbła. Zieleń, a w nią wtorek ja wrzucone. Bezradne. Zepchnięte, zapędzone we wstyd pustym okiem krowy. Krowa wycięta z obory. Krowa o ostrych konturach. Nie w murach, balach, pustakach, obejściach. Ale sama. Cud. Bez gospodarza. Cud. Pierwszy lepszy. Kształt. Bez wsi, bez chłopa, bez parobka. Kształt zdeformowany. Krowy są krowami.

fot. Ignacy Strączek
„Idę tak drogą, ogarnięty pampą – i czuję, że jestem w tej całej naturze cudzoziemcem, ja w mojej skórze ludzkiej… obcy. Niepokojąco inny. Twór odmienny. [...] Polskie opisy natury, ile kunsztu w to włożono, a jak beznadziejny rezultat”.
Sosna rozdarta, paw krzykliwy, lanszaft. Niemen kijem zawrócony.
A krowy same przecież nadrealne, przeostrzone w realizm. Hiperzwierzęta, parzystokopytne. Rogi. Łaty. Niechłopskie krawaty.
Gdy na nie patrzyłem, nie chciałem ich widzieć. Chciałem mieć kształt nowy. Przetworzony. I mam.
Ignacy Strączek - REPORTER, ANTROPOLOG, ABSOLWENT INSTYTUTU KULTURY POLSKIEJ UW. AUTOR PRACY „SEMANTYKA PRZESTRZENI MIEJSKIEJ KSZTAŁTOWANEJ PRZEZ HANDEL ULICZNY”. UR. 1985 R.