Tagi: AKTUALNOŚCI | badania terenowe
Teren w ścisłym tego słowa znaczeniu: relacje w terenie
28 marca 2011
Powyższe sformułowanie niezawodnie przywodzi na myśl Bronisława Malinowskiego z jego osławionym Dziennikiem, którego lektura stała się przyczynkiem do – jak to ujmuje Grażyna Kubica-Heller – „postmodernistycznej rewolucji w antropologii”. Przekorne zastąpienie słowa „dziennik”, innym, równie ważkim dla praktyki antropologicznej, wskazuje na potrzebę powrotu do źródeł, do tego, co poprzedza samo pisanie. Wszakże teren to wiązka sposobności doświadczania światów innych niż własny, wyraz chęci poznawania obcości. Powiedzieć: Teren w ścisłym tego słowa znaczeniu, to jakby komunikować pokoleniową – jeśli wolno poczynić taką generalizację – zmianę oglądu pracy antropologa. Wobec powyższego kryzys reprezentacji uchodzi za ważny i niezbędny etap dla samorozumienia dyscypliny, tym niemniej jego dalsze podtrzymywanie mijało by się z celem. Odniesienie do pracy terenowej, a także potrzeba prowadzenia pogłębionych badań etnograficznych nie była w polskim dyskursie akademickim obecna przez szereg lat. Zatem wspomnienie o wskazanej gałęzi działalności naukowej antropologa nie ma na celu prób jej uprzywilejowania, ile raczej przywrócenie dotychczas zaburzonych proporcji.

Logo konferencji
Zapoczątkowany w Poznaniu (maj 2007 r.) cykl Międzyuczelnianych Konferencji Antropologicznych, którego pomysłodawczyniami były studentki Karolina Koziura i Marta Paluszek, stawiał sobie za cel ustanowienie platformy komunikacyjnej dla bieżącej działalności badawczej studentów i doktorantów. Z czasem, to znaczy podczas kolejnych edycji odbywających się rotacyjnie, każdorazowo w innym etnologicznym ośrodku akademickim, utarło się, że uczestnikami konferencji są przede wszystkim doktoranci oraz młodsi pracownicy naukowi. Przy braku innych sposobności, choćby takich, jak niegdysiejsze Międzyuczelniane Obozy Etnograficzne, jest to przyczynek do większej integracji środowiskowej, dający tym samym możliwość bezpośredniej wymiany poglądów oraz sposobność dyskutowania nad stanem dyscypliny. O ile konferencje zorganizowane w Poznaniu i Warszawie (maj 2008 r.) miały charakter przeglądowy, skupiając się na przydatności antropologii, jej możliwych polach odniesienia, oraz na tym, co badają i jak o tym piszą antropolodzy, o tyle organizatorzy kolejnych spotkań stawiali sobie już inne cele.
Dla przykładu, zorganizowane we Wrocławiu obrady III MKA (styczeń 2009 r.), podejmowały kwestię rozziewu między teorią a praktyką, podnosząc problematyczność zastosowania obecności lub nieobecności metody w trakcie prowadzenia badań. Implikacją tego było obranie za wiodący temat łódzkiego spotkania (kwiecień 2010 r.) zagadnień etycznych dotyczących postaw i sposobów zachowania związanych z pracą w terenie, jak również opisu, a co za tym idzie przesłanek stojących za przyjętą retoryką i sposobem prezentacji efektów badań – badanych i roli badacza. Żywiołowa dyskusja podczas tej konferencji wskazywała na palącą potrzebę omówienia relacji międzyludzkich z jakimi mają do czynienia antropolodzy podczas pracy w terenie i poza nim.
Pragnąc, aby obrady zaplanowanej na kwiecień 2011 roku konferencji Teren w ścisłym tego słowa znaczeniu stanowiły kontynuację żywej debaty, jaka miała miejsce podczas minionego spotkania w Łodzi, gdzie dyskutowano tematy związane z problematyką etyczną, zaplanowano, iż podczas krakowskiej edycji uwaga uczestników powinna koncentrować się na zagadnieniu kontaktów i relacji, jakie zawiązują się w trakcie prowadzenia badań. Nie bez znaczenia jest zainteresowanie zmianami, jakie zaszły w oglądzie i sposobach zachowywania się antropologów w „terenie”, tym, jak pojmują oni własną tam obecność oraz napotykanych ludzi. Wydaje się, iż środowiskowa rozmowa poświęcona takim kontaktom jest palącym problemem, tym bardziej, że często przychodzi w tym względzie zadowalać się głosami zagranicznych badaczy, które zdają się odbiegać od rodzimych realiów. Jakkolwiek konferencja, której tym razem wyłącznym organizatorem jest Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego, wyrasta z tradycji rokrocznych spotkań MKA, to jednak stara się tworzyć nową jakość.
Po pierwsze, ma zamiar to uczynić poprzez rezygnację z odwołania do tego skrótu, co winno służyć ukróceniu deprecjonującej przedsięwzięcia tego rodzaju sugestii co do jej „studenckiego”, a zatem merytorycznie wątpliwego charakteru. Po wtóre, zdecydowano się na rozwiązanie pośrednie między tradycyjnym modelem konferencji, podczas których obrady skupiają się na referatach wygłaszanych przez prelegentów, a modelem panelowym, kiedy referenci są zobligowani do uprzedniego przygotowania i upublicznienia tekstu wystąpienia. Na stronie internetowej konferencji zamieszczono poszerzone abstrakty poszczególnych wystąpień, tak aby jeszcze przed jej rozpoczęciem referenci mogli się wzajemnie zaznajomić ze swoimi stanowiskami, co powinno pozwolić na przygotowanie się do prowadzenia merytorycznej dyskusji. Krok ten jest także ukłonem w stronę słuchaczy, ponieważ umożliwia on zorientowanie się w tematyce poszczególnych wystąpień, a w szczególnych wypadkach w warunkach opisywanych badań, czego nie da się w pełni przedstawić podczas krótkiego wystąpienia nastawionego na zaprezentowanie określonego problemu. Decyzji o przyjęciu takiej formy organizacji przyświecało przeświadczenie, iż konferencja winna być sposobnością do swobodnej wymiany poglądów, co udowodniły obrady IV MKA, gdzie dyskusja dosłownie „rozsadzała” program. Wobec powyższego zagwarantowano około jednej godziny dyskusji dla każdego panelu.
Tematem przewodnim tegorocznej konferencji Teren w ścisłym tego słowa znaczeniu mają być rozmaicie i wieloaspektowo rozumiane relacje w terenie. Liczba i specyfika nadesłanych zgłoszeń świadczy o znacznym zainteresowaniu tematem, a co za tym idzie, daje pewność, że jego wybór był słuszny. Głos ten najpewniej zamienicie wpisze się w główny nurt bieżącej debaty dotyczącej możliwych postaci antropologii. Zaś patrząc z innej strony, program konferencji uświadamia rolę, jaką pełni dla młodego pokolenia etnologów sam fakt prowadzenia badań. W tym względzie dało się wyróżnić tematy oscylujące wokół kwestii zaangażowania badacza w działalność na rzecz napotkanej społeczności; szeroką problematykę związaną ze strategiami retorycznymi, grami językowymi i sposobami konceptualizowania „badanych”; kwestię odpowiedzialności wobec badanych i za badanych oraz samych siebie. Dodatkowo, spora liczba referatów dotyczy pracy terenowej w warunkach skrajnie niesprzyjających, tak ze względów społecznych jak i politycznych, oraz w warunkach zagrożenia życia, co pokazuje część omówień związanych z wyjazdami do krajów Azji czy Afryki. Nie inaczej ma się rzecz w przypadku badań pamięci i świadectw historycznych, dotyczących najczęściej okresu wojennego.
Co ważne, idea konferencji spotkała się z dużym zainteresowaniem przedstawicieli rozmaitych ośrodków, oraz, co warto podkreślić, także jednostek bezpośrednio nie związanych z etnologią. Patronat nad konferencją objęły dwa ogólnopolskie, a przy tym zasłużone czasopisma antropologiczne: warszawski „(op.cit.,)” oraz krakowski „Barbarzyńca”. Ponadto, nawiązano współpracę z projektem edukacyjnym „B+R=€”, mającym prezentować warunki oraz możliwości kooperacji przedstawicieli nauk społecznych z rozmaitymi gałęziami gospodarki.
Pozostaje żywić nadzieję, iż konferencja Teren w ścisłym tego słowa znaczeniu: relacje w terenie uczyni zadość pokładanym w niej oczekiwaniom.