Wszystkie artykuły z tagiem: antropologia
Dzika ekologia
15 stycznia 2011
Dusza ekologiczna. Jak do tego doszło, że stała się widoczna? W roku 1995 na podlubelskich polach stało się jasne, że saletra, opryski i inne chemiczne źródła plonów pozostaną tam już na zawsze. „Kiedyś – powiedział mi młody gospodarz – nie było tych szkodników, handel teraz jakiś, wolny rynek psi, a tu szkodnik przychodzi, diabeł jeden. A jak się opryska to robaczywe, wszystko w dziurach. Kiedyś grypa trzy dni trzymała, teraz trzyma tydzień. Bo się świństwa nawlokło, ajdsów różnych i mówię, wszyscy wyginiemy… mówią, że trzy elektrownie zaraz w Rosji wybuchną”.
Na podlubelskich polach świadomość ...
Karp po żydowsku w wannie
21 grudnia 2010
Stara prawda głosi, że ryby i dzieci głosu nie mają. Ale wiadomo również, że czas świąt Bożego Narodzenia jest czasem niezwykłym, w którym stykają się światy żywych i umarłych, kiedy porządek profanum zostaje odwrócony, kiedy to, co niezwyczajne, staje się powszednie. Zwyczajem stało się więc oczekiwać od zwierząt domowych i hodowlanych, że w Wigilię przemówią ludzkim głosem. Karp, choć na pierwszy rzut oka jest zwierzęciem, gra tego dnia inną rolę.
Ku odpowiedzialności. Etnologia w Polsce
16 marca 2010
Skoro wiemy już, jakie cele przyświecały naszym ojcom założycielom, zastanówmy się nad warunkami, w jakich funkcjonuje współczesna polska etnografia/etnologia przemianowana ostatnimi czasy na antropologię, oraz nad tym, jak sobie radzi z nową sytuacją, w której przyszło jej funkcjonować
Wożenie drzewa do lasu
15 marca 2010
„Moja” antropologia interesuje się normalnością, zwykłością, codziennymi praktykami, a świętem w takiej postaci, w jakiej ono tu i teraz istnieje.
Ku odpowiedzialnej antropologii
15 marca 2010
Antropologia, etnologia nie odgrywa i nie będzie odgrywać w Polsce znaczącej roli w debacie publicznej dopóty, dopóki zajmować się będzie sprawami marginalnymi z punktu widzenia aktualnych problemów społecznych, a tak się właśnie dzieje.
Nasze grono
15 marca 2010
Na początek chciałabym się podzielić kilkoma uwagami w kwestiach
„fundamentalno-tożsamościowych” i „uzusowych”. Kilka lat temu
sformułowałam pewną autoironiczną definicję wschodnioeuropejskich
antropologów. Byliby to mianowicie ci spośród etnografów i socjologów,
którzy mówią po angielsku. (Z jednym wyjątkiem: Ludwika Stommy).
VIPowiedź: Dlaczego Grecy?
15 marca 2010
Michael Herzfeld, Agnieszka Kościańska
Chodzi o to, że rozbijanie talerzy w czasie zabawy jest rozpoznawane
jako typowo greckie przez samych Greków. Jednak nie mówi się o tym na
zewnątrz grupy
Na obrzeżach
14 marca 2010
Zawsze głosiłem, że antropolog to nie tylko zawód, ale także powołanie i pasja. Dla mnie antropologiem jest się 24 godziny na dobę.
VIPowiedź: Widzieć na wiele sposobów
14 marca 2010
Antropolog jest trochę podobny do prawnika: jeżeli uważasz z góry, że podsądny jest winny, nie powinieneś brać tej sprawy. Oczywiście nie chodzi o jednoznaczny podział na czarne i białe; to o wiele szersza i bardziej złożona kwestia – chodzi jednak o to, czy naprawdę potrafisz pracować z ludźmi, których chcesz opisać; czy ich lubisz, czy też nienawidzisz – to przecież bardzo wiele zmienia
Ku pluralistycznej wspólnotowości
3 marca 2010
W opiniotwórczych kręgach dyscypliny, tam wszędzie, gdzie definiuje się
jej granice, dominuje retoryka „politycznemu w antropologii mówimy:
nie”. Dla mnie osobiście jedną z istotnych zmian potrzebnych polskiej
antropologii jest właśnie zerwanie z tego typu retoryką.
