Op. cit.,

Wszystkie artykuły z tagiem: antropologia ciała

O gumowych dzieciach, Matce Boskiej Karmiącej i pociągu do sztuki

6 stycznia 2012

Anna Maria Szutowicz

Na warszawskiej stacji metra odbył się „piersiowy flash mob” – matki karmiące, matki niekarmiące, nakarmione córki oraz niematki zebrały się, by publicznie karmić dzieci piersią lub wspierać ideę karmienia. Dla licznie przybyłych dziennikarzy został odegrany performance naturalnego karmienia. A kobieca pierś nabrała nowych znaczeń.

„Karmienie piersią jest najnaturalniejszą rzeczą na świecie” – powiedziała Anna Otwinowska z Fundacji Rodzić po ludzku, protestując w warszawskim metrze przeciw stanowisku galerii „Pociąg do Sztuki”. Galeria odmówiła wystawienia zdjęć matek karmiących nadesłanych na konkurs Fundacji Mleko Mamy.

czytaj dalej >>

Wymarsz z wodą w ustach

21 stycznia 2011

Tomasz Rakowski

Kiedy przyłożymy do swych uszu poskręcaną muszlę morską, usłyszymy cichy szum. Charakter dźwięku – zimny i oschły – z początku upewnia mnie o fizycznej stronie zjawiska, niczym w oscyloskopie widzę migające drgania cząstek powietrza. Rozpoczynam pierwszą podróż w głąb zwapniałych skrętów.
Szum morza znaleziony w muszli powstaje dzięki osobliwej strukturze ciała. Niemożliwe jest pojęcie wody czy wilgoci bez odniesienia go do zbioru wrażeń uwięzionych w pobudzonym organizmie: „w trakcie prezentacji słowa »wilgotny« doznaję poza uczuciem wilgotności i chłodu całkowitej reorganizacji schematu cielesnego, tak jakby wnętrze ciała wychodziło na powierzchnię i jakby rzeczywistość ciała skupiona dotąd w ramionach i nogach szukała dla siebie nowego ośrodka”. Woda jest ośrodkiem gęstym, szumiącym i bardzo starym, w sensie antropogenicznym. Wyszliśmy z wody, przed sobą widzimy wypełzającego na suchy ląd jaszczura.

czytaj dalej >>

Innowacyjny trening

20 grudnia 2010

Agata Grajewska

Poprzez ćwiczenia fizyczne kobiety poddają swoje ciała nieustającym praktykom dyscyplinującym, jednocześnie ta forma aktywności pozwala im na nadanie nowych, pozytywnych znaczeń codziennym, domowym obowiązkom.

czytaj dalej >>

RU 486 i cyfrowa wspólnota kobiet

18 marca 2010

Agata Chełstowska

Medycyna, internet i reprodukcja splecione w jedną sieć. Czyli jak przeprowadzić aborcję, korzystając z internetu.

czytaj dalej >>

Przeszczepy, śmierć mózgowa i pokrewieństwo

18 marca 2010

Julia Żabowska

Kwestia transplantacji organów zapewne kojarzy się wielu z działającym na wyobraźnię filmem 21 gramów. Jaka w rzeczywistości jest waga przeszczepionego mięśnia sercowego? Z „racjonalnego” punktu widzenia będzie to pewnie z pół kilo. A ile ważą relacje społeczne przeszczepiane wraz z organem?

czytaj dalej >>

Historie czerwonych buteleczek. Chemioterapia jako technologia transgresyjna

18 marca 2010

Hubert Wierciński

Chemioterapia, oprócz sensu czysto medycznego, posiada także głębokie znaczenie symboliczne. Kolejne dawki czerwonej substancji przekształcają zarówno ciało jak i osobowość chorego.

czytaj dalej >>

„To jest jakieś takie ble”, czyli o grzybicy „tam”

18 marca 2010

Anna Maria Szutowicz

W patriarchalnym społeczeństwie kobiece choroby poddane są biowładzy. Kobiety wciąż używają jednak partyzanckich „metod babuni”, które emancypują je od wartościujących diagnoz lekarzy.

czytaj dalej >>

Ekstrasens

18 marca 2010

Magdalena Zatorska

Moi rozmówcy z niewielkiego miasteczka na Zachodniej Ukrainie w pobliżu Lwowa na określenie osób o nadzwyczajnych zdolnościach (np. przepowiadania przyszłości), charyzmatycznych uzdrowicieli, posiadających silną wewnętrzną energię stosują termin ekstrasens. Ekstra to jest naj. Najlepszy. Nad. A sens to jest człowiek, żywy organizm. Nadodczucie, naduczucie… To, co daję ludziom – wyjaśnia pani Lida.

czytaj dalej >>

Uchynięte

18 marca 2010

Karolina Adamiak, Marta Hekselman

Wobec intensywnych objawów i widocznej u lekarzy strategii przeczekania zmartwione mamy szukają pomocy gdzie indziej. Tym, co może się stać, jest między innymi gib, czy gibnięcie – gibnie się główka, na przykład, kiedy silne dziecko zbyt szybko próbuje ją podnieść.

czytaj dalej >>

Perfumy nie są obowiązkowe

16 marca 2010

Ignacy Strączek

Waldek odwiedza swoje samotne znajome. Uprawiają seks. W czasie kiedy ich nie odwiedza, pije wódkę, gra z kolegami w karty.

Waldek się zużywa. Jest pomarszczony, ma ciemną brązowo-pomarańczową
skórę. Jest stosunkowo wysoki, ma szeroką klatkę piersiową, dawniej
pracował przy rozładunku. Nie pali goluazów, nie pije martela. Żyje tak
po prostu.

czytaj dalej >>

1 2 > >>|