Op. cit.,

Tagi: notki

Stadionowe communitas

9 grudnia 2011

Dorina Jekiel

Ciepłe sierpniowe popołudnie. Kolejka do wejścia na serbską Maracanę. Stoję ze znajomymi przy wejściu na Sever (trybuna kibiców, odpowiadająca warszawskiej „Żylecie”) ściskając w ręku bilet. Czekam, aż ochroniarz przeszuka moją małą czerwoną torebkę (oczywiście w barwach Zvezdy) pod kątem przemytu niepożądanych przedmiotów. Wyciąga z niej bezbarwną szminkę ochronną. Nie mogę jej wnieść. Mimo zapewnień, że krzywdy tym nikomu nie zrobię, szminka ląduje daleko na chodniku. W dwudziestej minucie meczu na trybunach płonie tyle rac, że nie widać murawy. Moja szminka zaniepokoiła ochronę, kilkadziesiąt rac ukrytych przez kibiców już nie…

mecz belgrad

Atmosfera na stadionie jest niepowtarzalna. Stoję wśród trzydziestotysięcznego tłumu i wszyscy śpiewamy najgłośniej i najlepiej jak potrafimy. Nikt nie ogląda meczu, bo nie po to tu przyszliśmy. My kibicujemy!

balgrad mecz

99% osób obecnych na stadionie to mężczyźni, ale przez te 1,5 godziny czuję, że wszyscy jesteśmy kibicami, że nie ma podziału na płeć. Może więc wyrzucenie szminki było zabiegiem koniecznym w tym obrzędzie przejścia włączającym mnie do kibicowskiej wspólnoty, gdzie dopuszczalne są race, ale nie szminki.

Tekst powstał w ramach projektu “Miasto oddolne” współfinansowanego przez m.st. Warszawa.

miasto

Projekt współfinansuje Miasto Stołeczne Warszawa

Zdjęcia autora

Dorina Jekiel - absolwentka pedagogiki na UW, realizatorka badań jakościowych w Grupie IQS. Fanka polskiej muzyki rockowej z lat 80. i 90., kibicka Legii Warszawa i Crvenej Zvezdy Belgrad.

Twój komentarz

Komentarze: 3

  • Chomik napisał/a:
    5 miesięcy, 1 tydzień temu (10 grudnia 2011, 09:46)

    Przyjdź na Żyletę – też się nie rozczarujesz!!!

  • Jasiek napisał/a:
    5 miesięcy, 1 tydzień temu (10 grudnia 2011, 11:35)

    Dajesz na Żyletę!

  • BrunO napisał/a:
    5 miesięcy, 1 tydzień temu (12 grudnia 2011, 20:48)

    Szminka jest niebezpieczna bo rozpala mysli..