Op. cit.,

Tagi: notki

O pożytkach z nieporządku

29 czerwca 2011

Marta Elas

Gdy kurier po raz pierwszy przyniósł zamówioną w sklepie internetowym paczkę, niczego niezwykłego się nie spodziewałam. Ot, przeciętna dostawa karmy dla kotów. Chwilę później ze zdziwieniem odkryłam, że puszki z kocimi pasztecikami opakowane są w absurdalnie grubą warstwę folii aluminiowej. Od tej pory paczki z tego sklepu nieodmiennie mnie zaskakują. Czasem puszki popakowane są w stosikach po 5, czasem po 7, a czasem po 4, a bywa, że nie można doszukać się jakiejkolwiek reguły, a produkty wrzucone są do kartonu bez ładu i składu. Bywają tak pogniecione, że nie sposób ustawić ich w szafce w równe stosiki. Zdarzają się też niespodzianki – ostatnio jako „gratis” dostałam opakowane rolki po grubej taśmie klejącej. W pewnej chwili zaczęłam się zastanawiać, czemu nawet przez chwilę nie pomyślałam o zmianie dostawcy. Dlaczego z taką łatwością, a zarazem ciekawością podchodzę do oferowanego mi bałaganu? I zrozumiałam, że chodzi właśnie o ten element zaskoczenia, zdziwienia, nieprzewidywalności. Że ta przychodząca co miesiąc paczka, z całym swoim wewnętrznym bałaganem i niepoukładaniem, nadaje mojej codzienności rys życia w Europie Środkowo-Wschodniej.

Marta Elas - antropolożka, absolwentka Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UW i studentka Szkoły Nauk Społecznych PAN. Zajmuje się tematyką gender, pracy i opieki oraz nierówności społecznych.

Twój komentarz