Tagi: notki
Się ukrywam
25 stycznia 2012
„Powiem szczerze, mój mąż mnie wyzywa o to, ale ja na przykład na plaży nad morzem to najpierw rozkładam parawan. Potem rozkładam leżak, siadam na tym leżaku za parawanem i dopiero się rozbieram. I już mnie nie widać zza tego parawanu”.
„Ja też tak. Rzucam swoje ciało na koc czy leżak i dopiero ściągam to, żeby nie widzieli”.
„Się ukrywam. To ja mówię z pełną świadomością. Ja ukrywam mankamenty swojego już niejędrnego ciała. Cellulit, który gdzieś mi tam wyszedł, tak? To ciało, które już nie jest takie prężne, bo ono traci tę swoją prężność, tak? Sama zmiana figury, bo sam fakt kształtów, że ona już nie jest taka piękna, tutaj jest fałdeczka. Już można zrobić sobie z tego koło ratunkowe”.
Kobiety po 45. roku życia, z którymi rozmawiam o postrzeganiu własnego ciała dawniej lubiły plażować, teraz się wstydzą. Dawniej lubiły chodzić na spacery brzegiem morza, teraz nie chcą wyjść zza parawanu. Mają poczucie, że ich ciała nie są wystarczająco dobre, by być na widoku.„Jestem gruba jak świnia i nie będę się innym szwendać po ich polu widzenia, to ich pole widzenia i mają pełne prawo porzygać się z lepszych powodów” – mówi bohaterka Między nami dobrze jest Doroty Masłowskiej. I widownia się śmieje – z bezpiecznej pozycji obserwatorów po wygodnej stronie parawanu.

Projekt współfinansuje Miasto Stołeczne Warszawa
Anna Maria Szutowicz - etnografka, feministka, mama i macoszka. Redaktorka naczelna pisma “(op.cit.,)”. Prowadzi grupę laboratoryjną “Płeć, seksualność, polityka” w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego. Jako Senior Research Manager w Grupie IQS bada życie konsumpcyjne naszych.
