Tagi: antropologia ciała | gender
Innowacyjny trening
20 grudnia 2010
Poprzez ćwiczenia fizyczne kobiety poddają swoje ciała nieustającym praktykom dyscyplinującym, jednocześnie ta forma aktywności pozwala im na nadanie nowych, pozytywnych znaczeń codziennym, domowym obowiązkom.
Czym dziś jest aktywność fizyczna i dbanie o ciało? Okazuje się, że nie tylko systematycznym i starannym wykonywaniem ćwiczeń na sali gimnastycznej, troską o dietę, zainteresowaniem tematyką urody i zdrowia oraz próbą dostosowania się do zaleceń specjalistów.
Niekonwencjonalne znaczenia nadawane aktywności fizycznej poznałam dzięki rozmowom z kobietami uczęszczającymi na zajęcia aerobiku. Badania na temat postrzegania sprawności fizycznej prowadziłam w latach 2008-2009 w fitness klubach w dużych miastach – Warszawie, Białymstoku i Lublinie. Moje rozmówczynie stanowiły dość homogeniczną grupę pod względem wykształcenia (były to osoby studiujące lub absolwentki wyższych uczelni) i wieku (średnia to 26 lat). Wywiady przeprowadziłam też z chodzącymi na siłownię mężczyznami.
Okazało się, że uprawiające sport kobiety nadają swoim działaniom nie znany mi wcześniej sens. Postawa aktywności fizycznej realizowana w codziennym życiu, dla respondentek oznacza nieustające koncentrowanie uwagi na pracy nad swoim ciałem. Okazała się ona charakterystyczna tylko dla kobiet. Mężczyźni trenujący w klubach sportowych utożsamiają ćwiczenia fizyczne jedynie z „pakowaniem” na siłowni, realizacją konkretnego planu treningowego.

fot. Agata Grajewska
Złożona relacja pomiędzy konsumpcją i samodyscypliną doczekała się rozmaitych interpretacji. W swoich badaniach położyłam nacisk na koncepcję świadomej sprawczości aktywnych fizycznie jednostek, ze szczególnym uwzględnieniem kategorii płci społeczno-kulturowej ( gender ).
Nadzór nad ciałem
Ciało podlega kontroli społeczeństwa i państwa. „Wolny świat” nie wyzwala ciał, a jedynie przenosi je w nową niewolę, by pozostały one uległe. Jak twierdzi Zbigniew Libera, ciało staje się towarem na sprzedaż, więc należy dbać o jego „opakowanie”. Więcej uwagi poświęca się ciału zewnętrznemu (fizycznemu) niż wnętrzu człowieka i jego sferze emocjonalnej. Myślenie stereotypami, zapatrzenie w modelowy wizerunek oraz nieodparta potrzeba samokontroli triumfują w codziennym życiu.
Na siłowniach i w fitness klubach używa się doskonałego narzędzia kontroli – lustra. Człowiek chce dokładnie wiedzieć jak wygląda, jak się prezentuje, boi się śmieszności. Lustra umożliwiają obserwowanie swoich ruchów, ich ulepszenie oraz korygowanie błędów. Jednocześnie dają ćwiczącym poczucie swobody i pozwalają redukować napięcie. Są potrzebne, by móc ćwiczyć bez obawy przed popełnieniem błędów.
Według Sandry Lee Bartky, w przypadku kobiet nie zawsze łatwo jest odróżnić, kiedy celem ich wysiłku jest poprawa sprawności fizycznej, a kiedy podporządkowanie wymogom wzorca kobiecości. Są one wtłaczane w rolę stereotypowo przypisywaną ich płci na wielu płaszczyznach życia społecznego i ma to miejsce także na polu aktywności fizycznej i dbania o ciało.
Chcąc sprostać społecznym wymogom, kobiety ćwiczą nie tylko w fitness klubach. „Zajęcia aerobiku” organizują sobie w domach podczas najbardziej rutynowych i prozaicznych czynności jak sprzątanie czy wchodzenie po schodach. Namiastkę treningu realizują także w trakcie wyjścia na zakupy czy podczas powrotu z pracy wysiadając na dalej położonym od domu przystanku, by jeszcze się przejść. Wybór takich strategii jest silnie związany z brakiem wolnego czasu na gimnastykę. Rozmówczynie wychodzą z założenia, że podczas wykonywania codziennych obowiązków także pracują mięśnie. Taki trening stanowi więc odpowiednik ćwiczeń na sali gimnastycznej.

fot. Agata Grajewska
Jak pokazują prowadzone przez GUS badania budżetu czasu Polaków, ze względu na nierówny podział obowiązków domowych, mężczyźni dysponują przeciętnie większą ilością wolnego czasu niż kobiety. Dlatego nie muszą oni tyle myśleć nad lepszą organizacją życia codziennego i logistyką powszednich czynności. Być może dlatego żaden z rozmówców nie stosował strategii treningowych charakterystycznych dla zapracowanych kobiet.
Techniki rozciągania czasu
Kwestię samodyscypliny można postrzegać nie tylko w kategoriach kontroli społecznej i nadzoru nad ciałami, ale też w bardziej pozytywny sposób, kładąc większy nacisk na sprawczą aktywność jednostek, które właśnie poprzez ciało wyrażają swoją tożsamość. Szerokie spektrum podejść do wizerunku ciała w przestrzeni publicznej umożliwia wykreowanie indywidualnej perspektywy. Według Petruty Mindrut, jednostka ma zdolność kontrolowania i monitorowania siebie oraz przedstawiania poprzez ciało swojej tożsamości. Fitness klub daje możliwość świadomego tworzenia siebie, a chodzące do niego osoby, dzięki częstemu obcowaniu z własnym ciałem, właśnie podczas ćwiczeń mogą je lepiej poznać i zrozumieć.
Jak twierdzi Zygmunt Bauman, osiągnięciem męskiej połowy społeczeństwa było utożsamienie pojęcia pracy wyłącznie z zajęciami zarobkowymi. Nie doceniano specyficznego, pluralistycznego czasu i rodzaju pracy kobiet. Obecnie zaczyna się je dostrzegać i rewaloryzować. Według Ralfa Dahrendorfa, doświadczenie kobiet staje się wzorem dla całego społeczeństwa, które musi nauczyć się łączyć czas pracy i „czas życia”.
Perspektywa antropologii refleksyjnej pozwala na podjęcie rozważań nad stosowanymi przez kobiety technikami „rozciągania czasu”. Polegają one na równoczesnym wykonywaniu różnych czynności związanych z domowymi obowiązkami (np. gotowanie, pranie, sprzątanie), opieką nad dziećmi oraz rozrywką (np. oglądanie telewizji). Wiele aktywnych kobiet stara się łączyć „przyjemne z pożytecznym”, a pracom domowym przypisuje charakter ćwiczeń gimnastycznych: „[…] zwykłe odkurzanie w domu czy porządki nie sprawiają mi problemu. Wiem, że jest to taki sam ruch jak na zajęciach, a więc ma wpływ na krążenie, kondycję i lepsze samopoczucie”.

fot. Agata Grajewska
Opisany przeze mnie sposób pojmowania przez kobiety aktywności fizycznej został ukształtowany w wyniku doświadczenia deficytu czasu wolnego. Sytuacja ta powoduje przedefiniowanie prac domowych i codziennych obowiązków. Zmywanie podłóg przemienia się w „taniec” z mopem, gotowanie w chodzenie po kuchni „aerobikowymi” krokami. Powszednie czynności nabierają nowych znaczeń i zaczynają pełnić nowe funkcje.
Konieczność robienia kilku rzeczy równocześnie dotyczy głównie kobiet. Mężczyźni, dysponując większą ilością czasu wolnego, nie muszą się martwić o „niewyrobienie na zakrętach”. Ci, z którymi rozmawiałam podczas moich badań, byli zdziwieni tym, jak kobiety postrzegają aktywność fizyczną i jak przedefiniowały znaczenie domowych obowiązków. Pytałam wprost, czy nie widzą żadnego podobieństwa między pracą na budowie bądź w ogrodzie a intensywnym treningiem na siłowni. Według mężczyzn to zestawienie jest zasadne, gdyż efekty są tożsame, jednak, choć wykonywali oni czasem prace fizyczne (przeważnie o charakterze dorywczym), nigdy wcześniej nie myśleli w tych kategoriach.
Mini poradnik dla mega aktywnych kobiet
Miłośniczki sportu, w z pozoru błahych codziennych obowiązkach i czynnościach, dostrzegają możliwość pracy nad sobą. Rozmówczynie na co dzień starają się przestrzegać kilku wytycznych.
Pierwsza zasada to trzymanie wciągniętego brzucha przez cały dzień – nie ważne czy podczas siedzenia za biurkiem, spaceru, czy pod prysznicem. Nie wymaga to, zdaniem respondentek, żadnego wysiłku, a pozwala utrzymać sylwetkę w „ładzie i składzie”. Idealnym czasem na spinanie brzucha jest kąpiel w wannie, przygotowywanie posiłku, czytanie książki przed snem. Drugą zasadą jest ściąganie pośladków. Jak opowiadały respondentki, z powodzeniem można to robić stojąc w środkach komunikacji miejskiej, kolejce w sklepie, na mszy w kościele. Kolejną częścią ciała chętnie ćwiczoną przez kobiety są kończyny górne. Kto by się spodziewał, jak wiele czynności wykonywanych w domu wiąże się z pracą bicepsów, tricepsów i mięśni naramiennych. Codzienne zakupy przestają być ciężarem. Aktywne kobiety wykorzystują ten czas na uginanie przedramion w sposób analogiczny, jak podczas ćwiczeń z hantlami. Ostatnia zasada dotyczy mięśni nóg. Najłatwiej je trenować przez wchodzenie po schodach oraz szybki marsz podczas załatwiania codziennych spraw.
Osoby aktywne, z którymi rozmawiałam, nie interesują się sposobami urządzania mieszkań i aranżacji wnętrz. Dostrzegają zalety niepraktycznego urządzania czterech kątów, które mogą przynieść im namacalny pożytek. Widzą korzyści w posiadaniu bielizny w szufladzie tuż nad podłogą czy kosmetyków na wysoko powieszonej szafce. Dla kobiet aktywnych jest to doskonała okazja, by, schylając się, zrobić squad, plie, dodatkowy skłon lub wypad, rozciągając przy tym mięśnie. Natomiast przy sięganiu gdzieś wysoko można zrobić kilka wymachów nóg bądź spiąć mięśnie łydek.
To jednak nie wszystko. Nie wystarczy świadomie trenować dane partie mięśni. Trzeba wiedzieć, jak to robić poprawnie, a wiedzę tę przełożyć na konkretne działania, najczęściej wymagające równomiernej pracy mięśni: „Na przykład potrafię umyć wszystkie okna od góry do dołu. Pamiętam przy tym, żeby pracować równomiernie, symetrycznie prawą i lewą stroną ciała. Wszystkie ciężary z codziennego życia nie są dla mnie aż takie ciężkie i staram się je podnosić z prawidłową pozycją wyjściową. I to jest bardzo ważne przy wszystkich, z pozoru błahych, czynnościach. Po prostu nie boję się pracy fizycznej”.

fot. Agata Grajewska
Niektóre obowiązki, jak prasowanie, odkurzanie czy trzepanie dywanów należy więc wykonywać naprzemiennie. Bardzo dobrze, jeśli daną czynność, np. pranie ręczne bądź ugniatanie ciasta, da się wypełniać jednocześnie obiema rękoma.
Niektórzy przynoszą do domu pracę, a kobiety… aerobik
Przyczyną takiego postępowania moich rozmówczyń nie jest jedynie troska o cenny czas ani też tendencja do wykonywania jak największej liczby czynności na raz. „Trenujące” w domu kobiety tłumaczą swoje podejście do prac domowych dbałością o zdrowie, sylwetkę i dobre samopoczucie, jakie czerpią z dodatkowego ruchu. Codzienne obowiązki nie służą tylko usunięciu brudu czy przygotowaniu posiłków, ale też kształtowaniu idealnej sylwetki. W dążeniu do osiągnięcia tego celu forma aktywności nie gra roli. Ważne są natomiast rezultaty w postaci wzrostu sił witalnych, chęci życia oraz motywacji do innych przedsięwzięć.
Kobiety starają się jeszcze bardziej rozciągnąć swój „polifoniczny” czas i obok wielu innych czynności (praca zawodowa, domowa, zajmowanie się dziećmi itp.) zmieścić także ćwiczenia fizyczne. Z jednej strony pozwala im to na przedefiniowanie codziennych, powtarzalnych obowiązków i nadanie im nowego sensu, przez co stają się one mniej uciążliwe i wydają się wręcz korzystne dla zdrowia i urody. Z drugiej strony należy postawić pytanie, czy opisane strategie świadczą o kulturowej opresji kobiet, które poddają swoje ciało i wygląd nieustającej kontroli?
Pomimo akcentowania przez wielu autorów problemu zniewolenia kobiet poprzez kontrolę ich ciał, moje rozmówczynie wydają się być zadowolone ze swojego postępowania, wręcz dumne z wykazywanej samodzielności, zaradności i energiczności. Może więc warto wziąć z nich przykład, podążyć za ich tokiem myślenia i zgodnie z ideą konsumpcyjnego stylu życia, maksymalnie wykorzystywać swój czas, wiedzę i już w tym momencie wciągnąć brzuch i napiąć pośladki.
Opcity: Sandra Lee Bartky Foucault, kobiecość i unowocześnienie władzy patriarchalnej [w:] Gender. Perspektywa antropologiczna, t. 2: Kobiecość, męskość, seksualność, red. R. E. Hryciuk, A. Kościańska; Zygmunt Bauman Zbędni, niechciani, odtrąceni – czyli o biednych w zamożnym świecie [w:] „Kultura i Społeczeństwo”, nr 2, 1998; Ralf Dahrendorf Czas życia i czas pracy [w:] Koniec tysiąclecia. O czasie i drogach nowożytności. Rozmowy w Castel Gandolfo, red. K. Michalski; GUS Budżet czasu ludności 1 VI 2003 – 31 V 2004; Zbigniew Libera Dziedzictwo Frankensteina [w:] Metamorfozy ciała, red. D. Czaja; Petruta Mindrut ‘One hour just for myself.’ Aerobics and the body of transition [w:] Renegotiating socio-cultural identities in the post-socialist Eastern Europe, red. E. Magyari-Vincze, P. Mindrut, Cluj-Napoca.
Agata Grajewska - ABSOLWENTKA TURYSTYKI I REKREACJI ORAZ ETNOLOGII, MIŁOŚNICZKA PODRÓŻY RÓŻNYCH, UR. 1986 R. W BIAŁYMSTOKU.