Op. cit.,

Tagi: notki

Cztery gwiazdki w logo

6 lutego 2012

Anna Maria Szutowicz

Styczeń 2012. Muszę jechać do Olsztyna na tzw. field, prowadzę tu badania marketingowe na temat tego, jak Polacy jedzą obiady. Rezerwując noclegi mówię więc, że przybędę “w interesach”, choć pewnie nie jest to pierwszoplanowe skojarzenie z gadaniem o kompocie i obserwacją (uczestniczącą niestety) smażenia kotleta.

Na swojej stronie internetowej hotel dumnie prezentuje: 4 złote gwiazdki; kucharzy podających znakomite dania ze srebrnych tac; centrum SPA oraz celebrytę, który – jak się domyślam – “gorąco poleca”. Cena jest bardzo okazyjna. Potwierdzam rezerwację. Płacę.

Przybywam do podupadającego, niedogrzanego hotelu z wiecznie psującą się windą, grzybem w wannie i basenikami pachnącymi moczem. Na śniadanie jest głównie MOM. Na zimno i na ciepło. Kawa ma głęboki aromat centrum SPA. Idę zapytać, jakim cudem są klasyfikowani jako hotel czterogwiazdkowy. “Nie, proszę panią. My te gwiazdki mamy w logo. Wie pani, taki chwyt marketingowy” – mówi bez żenady recepcjonistka.

Jak zwykle w takich momentach ratuje mnie “wrażliwość etnograficzna” przyjmująca swoistą formę mechanizmu obronnego. Ta pozwala każde doświadczenie w odległości powyżej 10 m od domu potraktować jako styczność z mniej lub bardziej egzotyczną kulturą. Jeżeli obserwacja jest z dziedziny gender lub marketingu (a zawsze jest), używam jej jako pretekstu do napisania notki. To pomaga.

Gorąco polecam.

Zdjęcia autora

Anna Maria Szutowicz - etnografka, feministka, mama i macoszka. Redaktorka naczelna pisma “(op.cit.,)”. Prowadzi grupę laboratoryjną “Płeć, seksualność, polityka” w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego. Jako Senior Research Manager w Grupie IQS bada życie konsumpcyjne naszych.

Twój komentarz

Komentarze: 2

  • Notatka czy anegdota? napisał/a:
    2 miesiące, 3 tygodnie temu (25 lutego 2012, 14:35)

    Mówi się nam etnografom i antropologom, że musimy przywozić z terenu materiały badawcze, wyciągać wnioski, a nie przybywać z anegdotami. Kiedy przeczytałem ten artykuł, pomyślałem – w tym artykule – notatce etnograficznej (mam nadzieję, że takie wstępne przypisanie gatunkowe, nie będzie uważane za błędne) coś mi nie pasuje.
    Wydaje mi się, że notatka etnograficzna nigdy nie stanowi całości. Jest elementem procesu, ciągłego obserwowania, czucia i opisywania. Więc nie pojedyncza notatka stanowi wartość, ale ich wielość i regularność. Inaczej staje się po prostu anegdotą z “terenu”.
    Więc, czy w tym artykule mamy do czynienia z gatunkiem anegdoty etnograficznej?

  • Paweł Jaczewski napisał/a:
    3 tygodnie, 1 dzień temu (26 kwietnia 2012, 01:25)

    Cytując klasyków:

    - Proszę Pana, to jest jakiś chiński chwyt marketingowy. – Ale działa.

    (Kabaret Ani Mru Mru – Chiński fast food).