Tagi: antropologia podróży | Europa Środkowa | literatura
Czechy są od stóp do głów chore
25 października 2010
Czechy są od stóp do głów chore, ponieważ obserwuje się tam swobodę seksualną większą niż w Polsce i pije się tam znacznie więcej piwa. Jest tam mnóstwo ateistów, którzy nazywają papieża mordercą, a przed śmiercią rzadko kto szuka pomocy u Boga. Czechy są bliższe Niemcom niż Polakom. Są małe, chore. I tak właśnie powinien zaczynać się prymitywny i schematyczny tekst o poświęconej współczesnym Czechom książce Mariusza Szczygła Zrób sobie raj.
Okładka tej książki jest – dla wielu Polaków – także wielkim rozczarowaniem. Przedstawia rzeźbę, w której Chrystus zostaje pokazany jako model do składania – wygląda to jak dziecięca zabawka. Różni ludzie widzą w tym bluźnierstwo. Starają się, jak Instytucja Kościoła, dbać o integralność przekazu. O precyzyjne odwzorowanie znaku.
Szczygieł próbuje pokazywać Czechy Polakom nieznane, nieznane przynajmniej do czasu, kiedy opublikowany został Gottland. Dzięki książkom Szczygła Czesi z zachowawczych kolaborantów ewoluowali w stronę figury Innego. Hasło czeskiego ruchu oporu pracuj powoli musiało trafić do wielu Polaków.
Czesi stali się dla odbiorów reportaży Mariusza Szczygła Innymi, którzy nie tylko nas interesują, ale i zawstydzają. Wstyd Polaka przed Czechem – to szkolna akademia. A niestety szkolne akademie odbywają się w całym naszym kraju.
„Czechy są od stóp do głów chore, a co jest gorsze, nie chcą się leczyć. To co, nienazwane, wciąż gnije pod dywanem” – to słowa pochodzące z rozdziału zatytułowanego Wytwórnia śmiechu – wypowiada je Radka Denemarkova autorka powieści Pieniądze Hitlera. Powieści, w której kolaborujący z Hitlerowcami Żyd ginie w obozie, a jego syn zostaje zamordowany przez Czechów, ponieważ wrócił do własnego domu. To tragiczna opowieść o żydowskim fabrykancie, który chociaż mówi po niemiecku, dla Niemców jest Żydem, a dla Czechów pozostaje Niemcem.
Czesi nie lubią takich historii. Seks czy pochówek bez pogrzebu są dla tego społeczeństwa codziennością. Ale brak pohody, brak śmiechu i wszystko to jeszcze w cenie biletu – to jest dla nich nie do zaakceptowania.
Pieniądze od Hitlera zostały wystawione w Švandovo divadlo w Pradze. Spektakl wyreżyserował Michal Lang. Podczas pierwszego aktu widownia była pełna. Ale już w przerwie ludzie zaczęli wychodzić.
Kiedy sztukę grano kolejny raz, Mariusz Szczygieł stał pod teatrem: „Pomyśleliśmy że drugi akt chyba będzie jeszcze bardziej nieprzyjemny, a planowaliśmy pójść po teatrze na piwo”- kobieta, niecałe pięćdziesiąt lat.
Jej mąż: „Ja prowadzę hotelik. I wiem, że nie mogę brać pieniędzy, jak nie umiem zapewnić gościowi tego, czego oczekuje”.
Szczygieł w Zrób sobie raj podkreśla, że w Czechach „Dystrybutorzy filmowi są tak zażenowani, że wprowadzają do kin dramat psychologiczny, że zapowiadają go najczęściej jako «komedię tragiczną», a nawet «smutną komedię»”.
Pieniądze od Hitlera zapowiadano jako „gorzką groteskę”.
Mariusz Szczygieł zauważa, że Czesi w czeskim hymnie narodowym donikąd nie idą ani niczego nie zdobywają. Można nawet, jak pisze autor, przypuszczać, że leżą i patrzą, jak:
“Woda huczy wśród łąk,
bory szumią pośród skał,
w sadzie pyszni się wiosenny kwiat,
widać, że to ziemski raj!”
A więc ich kraj jest konstrukcją skończoną, zamkniętą jak każdy ideał. Nie potrzebna jest tu jakakolwiek nadbudowa czy pęd do wielkości. To ziemski raj, gdzie Kreml czy Piąta Aleja są absolutnie zbędne. Za to piwo robi się tam najlepsze na świecie.
Opisywani przez Mariusza Szczygła Czesi unikają heroizmu, dla nich heroizm nie jest obowiązkowy. Mają od tego hokej.
Hokej pozwala im przeżywać to, co daje Polakom Grunwald, a spadkobiercom tradycji sowieckich w Rosji druga wojna światowa. Czesi realizują ten wzór na lodowisku.
Spełnieniem marzeń o dominacji były Igrzyska w Nagano, gdzie w finale pokonali Rosję.
Było to dla Czechów tak doniosłe wydarzenie, że stworzyli operę Nagano. Ale, jak pisze Szczygieł: „Kultura czeska niby wychodzi naprzeciw zdrowej społecznej potrzebie, lecz odpowiada na nią wizją bohatera niewydarzonego”.
Bohaterem Nagano jest trzeci bramkarz, który podczas dekoracji stał w dresie z chorągiewką w dłoni. Szef Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego pomyślał, że to kibic i nie odznaczył go.
Bez pogrzebu. Tak kończy życie wielu Czechów. Pogrzeb jest drogi albo traumatyczny. W większości przypadków te czynniki się łączą.
Pogrzeb jest też sztuczną, wymuszoną przez społeczeństwo konstrukcją – tak myśli wielu Czechów. W konsekwencji dwa lata temu zniesiono w Czechach zasiłek pogrzebowy.
W zakładach pogrzebowych stoją urny z prochami tych, których nikt nie zdecydował się odebrać. Po określonym ustawowo czasie można je złożyć w zbiorowych grobach.
Zrób sobie raj to książka o kraju, gdzie większa część społeczeństwa żyje bez Boga. To książka o kraju innej kultury i innych problemów. To wreszcie książka, która pozwala odwrócić perspektywę. Jeżeli rzeczywiście polska tożsamość jest skrystalizowana, można robić to bez obaw.
Mariusz Szczygieł, Zrób sobie raj, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010
Ignacy Strączek - REPORTER, ANTROPOLOG, ABSOLWENT INSTYTUTU KULTURY POLSKIEJ UW. AUTOR PRACY „SEMANTYKA PRZESTRZENI MIEJSKIEJ KSZTAŁTOWANEJ PRZEZ HANDEL ULICZNY”. UR. 1985 R.
