Op. cit.,

Wszystkie artykuły autora: Ignacy Strączek

Zawód bez znieczulenia

16 stycznia 2012

Ignacy Strączek, Agnieszka Wójcińska

wójcińska1_ts

Od prawej: Agnieszka Wójcińska, Katarzyna Surmiak-Domańska i Jan Brykczyński, fot. Tadeusz Strączek


Trudno tu nie mówić o kosztach. Zgodziłabym się z Wojciechem Tochmanem, że reporter zawsze w jakiś sposób absorbuje historię. I tak jak mówi Irena Morawska, historia zaczyna płynąć w krwioobiegu i potem ją wyrzucasz w jakiś sposób przeżyty, przemyślany. To musi się wiązać z kosztami.

czytaj dalej >>

Panie, handel jest jak alkoholizm

3 stycznia 2012

Ignacy Strączek

Walka z nielegalnym handlem ulicznym nie sprowadza się oczywiście do pogoni za paryską estetyką. To przede wszystkim walka o ujarzmienie ciała, o miejskość, której filarem jest dyscyplina. Wykluczenie, o jakim tu mówimy, sprawi, że wymiana handlowa zostanie sprowadzona do dźwięku czytnika kodów kreskowych. Ten dźwięk da nam czystość zamiast Wschodu i rygor zamiast targowania się. Będzie jak w Rotterdamie i skończą się już wszystkie te opowieści.

czytaj dalej >>

Po niedzieli tylko środa

29 grudnia 2011

Ignacy Strączek

Niedziela została wznowiona po 15 latach. W roku, w którym wydano ją po raz pierwszy (1996), Wisława Szymborska dostała Literacką Nagrodę Nobla, Widzew Łódź grał w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a jego gwiazdami byli Marek Citko i Rafał Siadaczka, nie istniały Platforma Obywatelska i PiS, ponadto mieliśmy jeszcze przed sobą przystąpienie do Unii Europejskiej, sukcesy Adama Małysza i szansę na zdobycie tytułu zielonej wyspy na mapie europejskiego PKB. Sam Mariusz Szczygieł w 1996 roku jeszcze nie wiedział, że zacznie zajmować się Czechami i wraz z tym przestanie pisać o Polsce.

czytaj dalej >>

Wyspy Owcze są jak wieś okolnica

26 lipca 2011

Ignacy Strączek

Daje się tu zauważyć pewien paradoks. Należące mimo wszystko do świata Zachodu Wyspy Owcze wymykają się temu Zachodowi. To nie są stawiający na recykling Szwedzi albo ekscytujący się ekologią i praworządnością Duńczycy. Życie Fererów wydaje się znacznie barwniejsze.

czytaj dalej >>

Cukier żelujący 3:1

11 lipca 2011

Ignacy Strączek

supermarket

supermarket, fot. Ignacy Strączek


Cukier żelujący 3:1 – prawdopodobnie w atrakcyjnej cenie albo koniecznie potrzebny. Wysoki, starszy mężczyzna w szortach khaki i eksponującym lekki garb tiszercie rozrzuca niebieskie pudła. Jedno po drugim – upadają na ziemię. Nikogo ta praktyka za bardzo nie razi, jest 1:20, w bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się dział „warzywa, owoce”.
Co chwila mężczyzna spogląda na znajdującą się nad nim kartkę z ceną cukru żelującego 3:1. Biorąc pod uwagę kolory opakowań można przypuszczać, że ciągle trafia na „żelujący 2:1”.

czytaj dalej >>

Jak się pisze prawdę?

9 maja 2011

Ignacy Strączek

bez fikcji
Fakty. W reportażu faktów nie można zmieniać. Nie można przenieść akcji z Krakowa do Wrocławia, nie można cytryn zastąpić gruszkami. Jedyne, co naprawdę łączy reporterów, z którymi rozmawia Agnieszka Wójcińska, to imperatyw tworzenia opowieści opartych na faktach. Są to opowieści prawdziwe, ale jednocześnie z natury rzeczy opowieści subiektywne. Nic lepiej nie charakteryzuje tego gatunku niż konstrukcja zbioru Reporterzy bez fikcji – Wójcińska zderza ze sobą warsztat siedemnastu bohaterów, którzy zawodowo zajmują się przekraczaniem granicy „ja – inny”.

czytaj dalej >>

Niepotrzebne i niebezpieczne

4 kwietnia 2011

Ignacy Strączek

Jean Rolin pisze o psach, które nie poddają się człowiekowi. O zwierzętach, które w pewien sposób cofają proces udomowienia. Są dzikie, ale nie opuszczają przestrzeni kultury. Są niebezpieczne, ale nadal wzbudzają litość.

czytaj dalej >>

Polaków spotkało wielkie szczęście

14 lutego 2011

Ignacy Strączek, Mariusz Szczygieł

Zastanawiam się nad tym, co mi powiedział dyrektor krematorium w Ujściu nad Łabą. Mówił, że on tak zazdrości dyrektorowi krematorium w miasteczku Most, bo tamten ciepło uzyskane ze spalania zwłok, z tego pieca, wykorzystuje do ogrzewania budynku krematorium. Czyli wszyscy, którzy tam pracują i ci, którzy przychodzą tam żegnać swoich zmarłych, grzeją się w ich cieple.

W wywiadzie dla opcitu Mariusz Szczygieł mówi o czeskim raju, polskim hymnie, o konformizmie i patosie. I o własnym wyrażanym w słowach patriotyzmie.

czytaj dalej >>

Stadion. Początek pustych przestrzeni

30 stycznia 2011

Ignacy Strączek

Dworzec Warszawa Stadion

fot. Ignacy Strączek

27 grudnia 2010, Warszawa. Dworzec Stadion – jasne zimne światło – na torze pierwszym stoi elektryczny do Dęblina. Kiedyś, żeby zobaczyć rzędy magazynów z zielonej blachy falistej, wystarczyło wyjrzeć przez okno. Wystarczyło odwrócić głowę, żeby zacząć obserwować wietnamskich handlarzy, którzy ładowali kartonowe pudła na metalowe wózki.

czytaj dalej >>

Ile to będzie na wyjściu?

27 stycznia 2011

Ignacy Strączek

Zawsze, jak ktoś u ciebie robi, to pytaj, ile to będzie na wyjściu. Bo przykładowo jeżeli spytasz z punktu, to hydraulik ci powie oczko punkt (50 złotych), ciepła, zimna punkty dwa…

czytaj dalej >>

Twór niepokojąco inny

18 stycznia 2011

Ignacy Strączek

Zieleń. Las. Zieleń. Źdźbła. Zieleń, a w nią wtorek ja wrzucone. Bezradne. Zepchnięte, zapędzone we wstyd pustym okiem krowy. Krowa wycięta z obory. Krowa o ostrych konturach. Nie w murach, balach, pustakach, obejściach. Ale sama. Cud. Bez gospodarza. Cud. Pierwszy lepszy. Kształt. Bez wsi, bez chłopa, bez parobka. Kształt zdeformowany. Krowy są krowami.

Krowa

fot. Ignacy Strączek

czytaj dalej >>

Kolęda

11 stycznia 2011

Ignacy Strączek

Taki obrazek, a na nim no, nie Hiszpan, nie Niemiec, nie Francuz tylko taki pan z brodą – Żyd. Żyd z sakiewką z pieniędzmi. Ludzie mówią, że to na szczęście. Myślę sobie fajnie…

czytaj dalej >>

Trzej królowie

10 stycznia 2011

Ignacy Strączek

Przyjechali trzej królowie we czwartek – powiedział jeden z nich. Potem zrezygnował z tego tematu i zaczął opowiadać o człowieku, który przyjechał do rodziny, którą porzucił.

czytaj dalej >>

Tylko się zaprzeć

5 stycznia 2011

Ignacy Strączek

Metro, dialog dwóch kobiet pracujących fizycznie:

Ela: Gdzie jedziesz?

Basia: Na Bródno.

czytaj dalej >>

O rzeczach i ludziach czyli karp polski

21 grudnia 2010

Ignacy Strączek

To jest nielegalne jak fajki bez akcyzy, jak spirytus bez banderoli. Rozpoczyna się dramat, który opisują Zieloni 2010. Ale tu jest już Wschód. To jest prawy brzeg Wisły. I karpiom w plastikowych siatkach towarzyszą tępe spojrzenia albo marzenia o białym obrusie.

czytaj dalej >>

Stasiuk. Jestem kundlem i wy wszyscy – Polacy – jesteście kundlami

24 listopada 2010

Ignacy Strączek

Nikogo nie powinno dziwić, że refleksja o Polsce zaczyna się na Bałkanach, bo choć Polska do Bałkanów nie należy i choć tradycja sarmacka nie jest tradycją pasterską, to Sarmaci sprowadzali wzory orientalne, a nie paryskie i swój przepych sytuowali znacznie bliżej potlaczu niż Wersalu. W konsekwencji i my, i Bułgarzy, i Albańczycy jeździmy golfami z tłumikiem i mercedesami klasy E, a zamiast beaujolais bierzemy białą wódkę albo rakiję.

czytaj dalej >>

Dalej. Monika Brodka

5 listopada 2010

Ignacy Strączek

Wysoko, prawie pod sufitem, został zawieszony plazmowy telewizor. Czarny plastik z syntetycznym połyskiem. Siedzę naprzeciwko. Znad przeznaczonych dla kierowców naleśników patrzę na Monikę Brodkę.

czytaj dalej >>

Czechy są od stóp do głów chore

25 października 2010

Ignacy Strączek

Zrób sobie raj to książka o kraju, gdzie większa część społeczeństwa żyje bez Boga. To książka o kraju innej kultury i innych problemów. To wreszcie książka, która pozwala odwrócić perspektywę. Jeżeli rzeczywiście polska tożsamość jest skrystalizowana, można robić to bez obaw.

czytaj dalej >>

Perfumy nie są obowiązkowe

16 marca 2010

Ignacy Strączek

Waldek odwiedza swoje samotne znajome. Uprawiają seks. W czasie kiedy ich nie odwiedza, pije wódkę, gra z kolegami w karty.

Waldek się zużywa. Jest pomarszczony, ma ciemną brązowo-pomarańczową
skórę. Jest stosunkowo wysoki, ma szeroką klatkę piersiową, dawniej
pracował przy rozładunku. Nie pali goluazów, nie pije martela. Żyje tak
po prostu.

czytaj dalej >>

Obcy. Autoportret / metodologia

4 marca 2010

Ignacy Strączek

Wchodzę na Stadion od Waszyngtona. A w tym czasie z drugiej strony od
Teatru. Autobusy kołują, jak u Stasiuka ospałe bydlęta z Lufthansy. Te
masywne cielęta, tępe świnie po bimbrze – autobusy.

czytaj dalej >>

Odwrócona luneta

4 marca 2010

Joanna Rajkowska, Ignacy Strączek

Przechodziłem kiedyś, jakiś siwy koleś po pięćdziesiątce, spojrzał na tych ludzi wpatrzonych w parę wodną. Tam cisza. I powiedział do jakiejś kobiety: zbiorowa psychoza. I co o tym myślisz?

czytaj dalej >>